VR, AR oraz MR – w czym różnica?

 

Często jesteśmy pytani – i całkiem słusznie – na czym polega różnica między Virtual, Augmented oraz Mixed Reality. Tytle pojęć na rzekomo to samo. Trzeba przyznać, że różnice pojęciowe nie są całkiem jednoznaczne, a swego hasła w słowniku Dudena doczekała się na razie tylko „virtual reality“. Zestawiliśmy główne cechy:

VR (Virtual Reality) oznacza wirtualną rzeczywistość, czyli nierzeczywistość. Za pomocą zdjęć, dzięków a nawet ciśnienia stwarza się użytkownikowi zamknięte w sobie sztuczne środowisko, w które zanurza się on za pomocą tak zwanych okularów VR. Szczególną popularnością ta technologia cieszy się w przemyśle gier. U niektórych osób Virtual Reality już po krótkim czasie wywołuje mdłości. Ta reakcja organizmu jest nazywana Visually Induced Motion Sickness (VIMS), a wywołuje ją sprzeczność między sygnałem z oka i ucha środkowego. Konkretnie oznacza to: podczas gdy oczy widzą ruch, organ równowagi odnotowuje przestój.

AR (Augmented Reality) oznacza rozszerzoną rzeczywistość. Tutaj za pomocą urządzeń zdolnych do AR jak np. smartphony, tablety itp. w prawdziwą przestrzeń następują projekcje hologramów. Ale znamy to już i z telewizji, np. z meczów piłki nożnej i amerykańskiego footballu. Odległość (np. przy rzucie wolnym) zostaje wyświetlona za pomocą linii albo okręgu, czyli rzeczywistość ulga poszerzeniu. Przedtem interakcja nie była możliwa. Dzisiaj dzięki urządzeniom przenośnym możemy samemu wyświetlać hologramy do naszego otoczenia. W ten sposób powstają też rozszerzone możliwości biznesowe, np. Ikea współpracuje z Apple i umożliwia użytkownikom dokonać projekcji przedmiotów użytkowych takich jak choćby krzesła do ich pokoju.

Ciekawa informacja: kilka lat temu monachijska firma Metaio opracowała Augmented Reality dla urządzeń przenośnych i współpracowała z Ikeą do chwili, gdy została zakupiona przez Apple w 2015 roku i zeszła z rynku. Więcej informacji na ten temat tutaj.

MR (Mixed Reality) oznacza mieszaną rzeczywistość i zasadniczo jest czymś pomiędzy AR i VR. Dokonuje się projekcji hologramów o niesamowitej jakości do prawdziwego otoczenia, tak jak również w przypadku Augemented Reality, ale posługując się innym oprogramowaniem i okularami – jak w VR. Okulary te nazywają się HoloLens i zostały opracowane przez Microsoft. Zaletą względem VR jest to, że realne otoczenie jest niewidoczne. Zaleta wobec AR jest to, że ręce są wolne i obsługa odbywa się ustnie oraz/lub gestami. Otwiera to wiele możliwości zastosowania w branży przemysłowej, opiekuńczej, medycznej i innych.